Forum Zarobki w Żabce-Freshmarkecie Strona Główna Zarobki w Żabce-Freshmarkecie
Żabka-Freshmarket - Forum niezależne ajentów.


to co powinien wiedzieć nowy ajent
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Zarobki w Żabce-Freshmarkecie Strona Główna -> Dział dla Nowych Przedsiębiorców
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Dzięki
Gość






 PostWysłany: Sob 16:18, 11 Lip 2015    Temat postu: Back to top

Dobra robota forumowicze. Oby tak dalej. Dzisiaj sobie odpuściłem bo przez jakiś czas się z żoną zastanawialiśmy nad tym biznesem. Pozdrawiam
 
Gość







 PostWysłany: Nie 8:19, 01 Maj 2016    Temat postu: Back to top

HAHA "Dobra robota forumowicze. Oby tak dalej. Dzisiaj sobie odpuściłem bo przez jakiś czas się z żoną zastanawialiśmy nad tym biznesem. Pozdrawia"

Nigdy ale przenigdy nie bedziesz przedsiebiorcą z takim mysleniem.
Przecież te komentarze piszą prywatni sklepikarze co potracili biznesy bo im koło du.y otworzyli żabke.

Myśl jak biznesmen wsiadz w samochod jedz do innej miejscowosci i pogadaj z ajentami na żywo a nie czytasz te wypociny i podejmujesz na ich odsłonie decyzje.4000 żabek
 
miś
Wyjadacz



Dołączył: 27 Lis 2009
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5

Płeć: Mężczyzna

 PostWysłany: Śro 9:45, 04 Maj 2016    Temat postu: Dekada ajentów Back to top

Zamieszczamy fragment książki Pani Joanny Jurkiewicz, "Dekada ajentów" jako odpowiedź na te "bajeczki dla dorosłych...



Rozdział V. Iluzja awansu
„A nie, całe życie, kurde, makaron będę żarła i jeszcze teraz mam własnąfirmę, bo to dumnie brzmi,
nie, mam własny sklep, mam własny biznes, i jeszczedalej żręmakaron?!”
Źródło: wywiad z respondentkąR12
Działalnośćsystemu agencyjnego Żabki Polskiej obrazuje pewne interesujące zjawisko: w
wypadku niezbyt zamożnych osób koszty różnych przedsięwzięćsąodwrotnie proporcjonalne
do zasobów. Z wielu względów usługi dla biednych sąznacznie droższe niżanalogiczne
usługi dla zamożnych. Pożyczka w instytucji finansowej jest oprocentowana znacznie wyżej
niżkredyt w banku, do którego biedni nie majądostępu. Ubogich eksmituje siędo lokali
socjalnych lub kontenerów, których utrzymanie wymaga nieporównanie większych nakładów
finansowych niżutrzymanie zwykłych mieszkańnp. ze względu na bardzo drogie
ogrzewanie. Osoby z biednych rodzin trafiajądo słabych szkół średnich, a później brakuje dla
nich miejsc na uczelniach publicznych i musząpłacićza szkoły prywatne, często oferujące
niski poziom kształcenia. Przykłady można mnożyć, ale schemat jest ten sam: uboga osoba
ma dostęp głównie do takich usług lub instytucji, które ostatecznie przyczyniająsiędo tego,
że jest jeszcze biedniejsza i za które, relatywnie do dochodów, musi płacićwięcej niżosoba
dobrze sytuowana. Jest to realizacja tak zwanej zasady św. Mateusza: bogaci sąjeszcze
bogatsi, a biedni ubożeją.
Wydaje się, że podobny mechanizm działa w systemie agencyjnym. Otóżgdyby osoby
prowadzące Żabki próbowały stosowaćsiędo reguł rynkowych, miałyby niewielkie szanse na
otwarcie własnego sklepu. Przeszkody, które sforsowaćmusi kandydat na ajenta są
niewielkie, podczas gdy w wypadku samodzielnego podmiotu gospodarczego niezależnie
prowadzącego sklep początkowa inwestycja jest z perspektywy kandydata na ajenta bardzo
duża. Ajenci łudząsię, że przy minimalnym, jak im sięwydaje, początkowym wkładzie
finansowym będąprowadzić„swojąfirmę”.
Tymczasem przewrotnośćsystemu agencyjnego polega na tym, że osoby, które ze
względu na brak rozmaitych zasobów, głównie finansowych,posiadałyby nikłe szanse na
kierowanie prosperującąmikrofirmą, nagle stająsiępodmiotami gospodarczymi,
pokrywającymi dużączęśćkosztów funkcjonowania sklepu spożywczego; nie odnoszą
nawet takich korzyści, które gwarantowane sąosobie zatrudnionej za najniższąmożliwą pensję. Niskie koszty wejścia do systemu agencyjnego okazująsiępułapką, w przyszłości
ajenci poniosąnieproporcjonalnie wysokie koszty działania sklepu. Jednakże ajenci wydają
sięnieświadomi działania takiego mechanizmu. Przeciwnie – w swoim przekonaniu omijają
trudności, z jakimi borykająsięosoby zakładające własne niezależne firmy. Rygor
współpracy poznajądopiero po pewnym czasie, kiedy jużnarażeni sąna poważne koszty i
musząpodporządkowaćsiętrudnym do spełnienia warunkom współpracy.
W tym rozdziale zajmęsięwłaśnie iluzjąawansu, którąpodzielająajenci, a więc
przekonaniem, że bycie ajentem oznacza awans w hierarchii społecznej, a praca w systemie
agencyjnym to swego rodzaju droga na skróty do wyższej klasy społecznej. Ajenci
podtrzymująto złudzenie i przez pewien czas sądzą, że sąprzedsiębiorcami. Paradoks tej
sytuacji polega na tym, że równocześnie uważająsięza pracowników. Żabka Polska
umiejętnie utwierdza ajentów w ich podwójnej tożsamości, pozbawionej w oczach ajentów
jakichkolwiek sprzeczności, ponieważzyskuje dzięki temu zmotywowanego (i wdzięcznego)
pracującego. Spółka kreuje wizerunek firmy jako podmiotu hojnego i zdolnego wyprowadzić
ajentów z niedostatku, a ajent „przedsiębiorca” nie widzi nic dziwnego w tym, że cośod niej
„otrzymuje” (a faktycznie jedynie wypożycza).
Ajent przedsiębiorca
Wydaje się, że największy fenomen, jaki wiąże sięz istnieniem firmy Żabka Polska, to
niezwykle skuteczne motywowanie ajentów. Spółka dysponuje zmobilizowanymi do pracy
ajentami, ponieważkształtuje ich tożsamośćw taki sposób, by postrzegali siebie w roli
pracownika i właściciela firmy jednocześnie. Ajenci w tej samej mierze czująsięzobowiązani
do posłuszeństwa, w jakiej mająwrażenie, że „posiadają” sklep i pracująna swoim. Takiej
złożonej i paradoksalnej autoidentyfikacji na różnych poziomach dokonywali w zasadzie
wszyscy respondenci. Hybrydyczna tożsamośćajenta jest sukcesem firmy, która bardzo
skutecznie socjalizuje kolejne osoby do roli wymagającej zarówno ścisłego
podporządkowania, jak i wzięcia na siebie poważnych zobowiązańfinansowych. Hipoteza,
którąbędęstarała sięrozwinąćw tym podrozdziale, głosi, że firma dzięki manipulowaniu
statusem ajenta dysponuje zmotywowanymi i nieświadomymi swojej rzeczywistej pozycji
pracującymi.
Wydaje się, że wielu ajentów długo nie zdaje sobie sprawy ze swojej roli w systemie
agencyjnym.Kardynalny błąd, który popełniająajenci, polega na utożsamianiu
prowadzenia działalności gospodarczej z byciem przedsiębiorcą. Status podmiotu gospodarczego i kierowanie personelem stająsiędla ajentów przesłankami wystarczającymi
do wyciągnięcia wniosku o byciu przedsiębiorcą, choćtrudno w wypadku Żabki mówićo
faktycznym prowadzeniu sklepu, skoro spółka decyduje o najmniejszym szczególe. Jednak
ajenci niejako musząten błąd popełnić– w jaki inny sposób byliby tak zmotywowani, jak
wymaga tego spółka?
Prawdopodobnie poczucie „bycia przedsiębiorcą”,które posiada wielu ajentów,
motywuje ich bardziej niżrobiłaby to jakakolwiek nagroda finansowa. Status podmiotu
gospodarczego stanowi obietnicędużych zarobków i stwarza złudzenie rozwijania swojej
własności, którego nie ma pracownik najemny. Mimo nietrwałości współpracy między Żabką
Polskąa ajentem i ściśle podporządkowanej pozycji ajentów, wynikającej wprost z zapisów
umowy, osoby prowadzące Żabki mająwrażenie, że prowadzą„swoje” sklepy, rodzinne
interesy. Teoretycznie rozumieją, że sklep do nich nie należy, że firma ma nad nimi wielką
władzęi w każdej chwili może zerwaćwspółpracę, ale c z u j ą, jak gdyby było inaczej.
Ajenci ulegająiluzji posiadania swojej firmy i dbająo sklepy, jak gdyby byli ich
właścicielami: starająsięzachowaćw nich porządek, pozyskiwaćnowych klientów i
utrzymywaćz nimi dobry kontakt. We współpracęz ŻabkąPolskąangażująsięemocjonalnie,
niełatwo jest im podjąćdecyzjęo wypowiedzeniu umowy ze spółką, ponieważpamiętają,
jakiego trudu wymagało „rozkręcenie” sklepu:
„Będęrobiła wszystko, żeby jednak te Żabki były. Bo to sąmoje małe interesiki, moje kasjerki
sąbardzo fajne, przywiązałam siędo nich, dużo pracy w to włożyłam, i nie mam zamiaru,
wiesz, tak łatwo, bo spadło na chwile, i poddawaćsię, tak. Próbujęjeszcze powalczyć.
JJ: Twój mążpracuje?
Respondentka: Tak. Ale nie dokładam pieniędzy z jego pensji do swojego interesu”
1
.
Żabka Polska mianując swojego quasi-pracownika ajentem, osiąga niezwykły efekt: ajent
czuje sięczęściąfirmy, do której w żaden sposób nie przynależy, i ma poczucie, że posiada
sklep. Jego motywacja znacznie przewyższa zaangażowanie, które wykazuje osoba
zatrudniona na umowęo pracę. Ajent znajduje sięw znacznie gorszym położeniu niżrobotnik
mający do dyspozycji narzędzia, materiały i salęprodukcyjną. Robotnik zdaje sobie sprawęz
tego, że środki produkcji nie należądo niego, i nawet jeśli nie rozważa możliwości założenia
związku zawodowego, taka możliwośćistnieje. Pracownik najemny wie, że wypracowane
przez niego zyski sądzielone, często bardzo nieproporcjonalnie, między niego a pracodawcę.
Ajent nierzadko, zwłaszcza na początku, ma poczucie, że pracuje „na siebie”, choć de facto
większośćwypracowanych przez niego zysków otrzymuje Żabka Polska.
1
Respondentka R15. Interesujące jest wyobrażenie o prowadzeniu firmy, które wyłania sięnie tyle ze słów
respondentów, w przytłaczającej większości świadomych, że nie sąprzedsiębiorcami, ale z
działańajentów: z rozrzutności w pierwszym okresie prowadzenia sklepu, złego traktowania
pracowników, przekonania o własnej wysokiej wartości, wynikającej wyłącznie ze statusu
ajenta i pracowania w ładnym sklepie. Przedsiębiorca w oczach części ajentów to osoba, która
nie musi pracować, ponieważpracująsłabo opłacani i źle traktowani pracownicy. Nie
potrzebuje on dużych sum pieniędzy na otwarcie biznesu i nie ponosi żadnego ryzyka
związanego z inwestycją, zajmuje sięgłównie wydawaniem pieniędzy i kontrolowaniem
personelu. Nic dziwnego, że osoby mające bezpośredni kontakt z ajentami, a więc kasjerki i
dostawcy towaru, drwiąniekiedy z ajentów, nazywając ich „wielkimi biznesmenami”.
Rzeczywiście rola społeczna, którąajenci starająsięrealizować, jest czasem wykoślawiona –
a może takie właśnie mamy wzorce przedsiębiorców, które ajenci tak wnikliwie obserwująa
później udatnie naśladują? W każdym razie efekt działańajentów w ostatecznym rozrachunku
często jest dla nich fatalny.
Wielokrotnie pojawiał sięw wypowiedziach respondentów wątek „przejadania
podatków”, czyli wydawania pieniędzy, które powinny byćprzeznaczone na rozliczenie sięz
fiskusem. Ajenci, jak wynika ze słów badanych, realizujączasem nowe wzorce konsumpcji,
bardziej adekwatne do ich jakoby podwyższonego statusu i wydająznacznie więcej
pieniędzy, niżfaktycznie zarabiają.
„Młodzi ajenci nie wiedza, bo jeszcze są, prawda, zaślepieni. Natomiast starzy ajenci już
wiedzą. Tylko teraz jest sprawa taka, że... Młody ajent, jeżeli ktośgo poprowadzi dobrze, to
potrafi sobie z tym radzić, bo naprawdębędzie miał problem, tylko najwyżej później
troszeczkę. Natomiast jeżeli go nie ma kto poprowadzić, to poczuje to, że przypływ gotówki
jest codziennie i po prostu za dużo wydaje (…) I on wtedy wydaje, zamiast wtedy sobieteż
odkładać, bo mu nagle przyjdzie… Aczkolwiek to wiele nie zmieni. Bo… No skoro ja mam
taki sam powiedzmy obrót dzisiaj i za rok, prawda, to owszem może procedury i te papierowe
sprawy podatkowe sięjużzmieniły, bo idęcoraz dalej, to tak czy tak z tych pieniędzy nie
mam. Nie mam, żeby to [podatki – przypis mój] opłacićw całości”
2
.
Nie oznacza to wcale, że wszyscy ajenci stająsiębardzo rozrzutni, choći takie
przypadki respondenci opisywali. Nie trudno jednak wydawaćwięcej, niżsięzarabia, jeżeli
jest to kwota 900 lub 1000 zł. Interesujące, że respondenci rzadko przyznawali, że sami stali
sięofiarąmylnego wyobrażenia o prowadzeniu Żabki. Odnosili sięprzede wszystkim do
innych ajentów. Generalnie ajenci nie zdająsobie sprawy, jak wysokie koszty generuje sklep,
2
Respondent R8. dopóki nie zacznąsiępojawiaćwezwania zapłaty z urzędów skarbowych. Ajenci wedle słów
respondentów uznawali za swój dochód to, co faktycznie powinni przeznaczyćna zapłacenie
podatków. Ulegali wizji „swojej firmy”, a partnerzyobiecywali im przecieżwysokie zarobki.
Respondentka R20 zwróciła uwagęna łatwość, z jakąajenci przyjmująstatus
„przedsiębiorcy”, i na to, w jaki sposób gospodarująpieniędzmi, które pojawiająsięw
sklepowej kasie:
„Naprawdę, tylko ja zaczęłam sięzastanawiać, jakie oni [Żabka Polska – przypis mój]
elementy wykorzystali u ludzi… To, że jesteśprzedsiębiorcą: Jezus Maria, jestem
przedsiębiorcą! Pisząludzie: jestem przedsiębiorcą! Mnie to wtedy… Cośmi sięrobi. Żeby
byćprzedsiębiorcą, to trzeba przede wszystkim włożyćwykształcenie albo… Trzeba jakieś
aktywo włożyć. A oprócz rączek swoich, to jeszcze jakieśaktywo trzeba włożyć, więc niech to
będzie wykształcenie jakieśwysokie albo pieniądze. A nie, nawet te moje 11 tysięcy… Nie
robi siębiznesu za 11 tysięcy! Ja dostajętak piękny sklep, nic nie mogępowiedzieć,
zatowarowany, obracam nie swoimi pieniędzmi. I to jest zupełnie co innego, niżobracać
własnymi pieniędzmi [z naciskiem – przypis mój]”
3
.
Można przypuszczać, że gdyby ajent zdawał sobie sprawę, że jest tylko kimśmiędzy
quasi-kierownikiem a pracownikiem sklepu, znacznie ostrożniej obchodziłby sięz
pieniędzmi. W powszechnym odbiorze przedsiębiorcy, biznesmeni czy choćby ludzie
prowadzący sklepy spożywcze to osoby zamożniejsze niżprzeciętni pracownicy najemni.
Ajenci często uważająsięza przedsiębiorców i chcązarabiać, jak przedsiębiorcy. Cytowana
wyżej Respondentka, która w chwili wywiadu prowadziła rodzinnądziałalnośćgospodarczą,
opowiadała, że jej zdaniem ajenci nie potrafiąradzićsobie z nagłym przypływem gotówki.
Rzeczywiście w sklepowej kasie jest zawsze pewna suma pieniędzy, dlatego ludzie, którzy
nigdy wcześniej nie prowadzili działalności gospodarczej i nie biorąpod uwagęwszystkich
kosztów, jakie trzeba ponieść, mogąmiećmylne wyobrażenie o swoich dochodach na
podstawie wysokości sum, jakimi codziennie obracają. Respondentka w rozmowie
podkreślała również, że inaczej postępuje z pieniędzmi ktoś, kto inwestuje we własne
przedsięwzięcie duże sumy pieniędzy, długo czeka na pierwsze rezultaty, dorabia sięlatami,
co jakiśczas ponosi klęskęi uczy siędobrego inwestowania, a inaczej osoba, która z dnia na
dzieńzaczęła „prowadzić” sklep spożywczy i nagle decyduje o takiej ilości gotówki, z którą
nigdy wcześniej nie miała do czynienia. Zdaniem kobiety ajencinie sąpsychicznie
przygotowani do prowadzenia sklepu, ponieważuruchomienie sklepu nie wymagało od nich
3
Respondentka R20. lat wyrzeczeń, planowania, oszczędzania, radzenia sobie z niepowodzeniami. Nie przeszli
drogi, jakąmająza sobąwłaściciele sklepów.
„Ja siębojęcudzych pieniędzy. Jak mążwziął batonika, to myśmy płacili od razu, i to kwotę
wynikającąz ceny. Ja miałam zawsze pieniądze z dnia poprzedniego przygotowane [na wpłatę
utargu do Żabki Polskiej SA – przypis mój]. Nigdy nie dopuściłam do tego, co oni wszyscy
robią, jakieśpieniądze zbierają, pożyczają. Ale to wynika z tego, że oni nie zarabiają, nie mają
pieniędzy, a mają… Trzeba zapłacićto czy tamto. Albo bardzo często więcej wydająnaprawdę
niżzarabiają, bo te pieniądze sąw kasie, a oni zarabiajątylko 900 zł. I to jest problem”
4
.
Ajenci brali pieniądze ze sklepowej kasy na codzienne wydatki, choćzwykle siędo
tego nie przyznawali. Prowadząc Żabki zarabiali tak mało, że nie byliby w stanie utrzymać
rodziny. W sklepie zawsze były pieniądze, jednak ajenci nie chcieli zastanawiaćsięnad tym,
że wziąwszy jakąśsumęz Żabki na domowe rachunki czy buty dla dzieci, zmniejszyli pulę
pieniędzy przeznaczonąna utrzymanie sklepu. Kwota, którąwzięli, wystarczyła co prawda na
zaspokojenie doraźnej potrzeby, ale w końcu trzeba było jąoddać Żabce Polskiej,
pracownikom, urzędowi skarbowemu, Zakładowi UbezpieczeńSpołecznych. Zadłużenie się
nawarstwiało: im dłużej ajenci pracowali w systemie agencyjnym, tym więcej pieniędzy
przeznaczonych na utrzymanie sklepu zdążyli przeznaczyćna bieżącąkonsumpcję.
Niektórzy respondenci byli od początku świadomi swojej pozycji i jąakceptowali:
„Respondentka: Ale moja umowa nie była zła. Nie była zła, ja po prostu wiedziałam,
widziałam, byłam świadoma, i to na tym szkoleniu podkreślano, że ja tak naprawdęnie jestem
partnerem w tej sprawie, tylko ajent jest to nazwa własna i tak naprawdę… Jak gdyby jestem
tak naprawdępracownikiem ich, tak to rozumiałam, tylko że muszę...
JJ: Czy to państwu mówiono wprost?
Respondentka: Nie, nie. To był taki wniosek nasuwający się, bo to takie całkowite
przyporządkowanie – to nam mówiono wprost. Że żadnej własnej inicjatywy, wszystko według
wytycznych, wszystko pod kontrolą– to mówiono wprost. Więc ja to prywatnie odbierałam
jako po prostu pracę, tylko że muszęsięsamozatrudnić. To było wtedy modne bardzo,
samozatrudnienie, bardzo dużo firm właśnie miało takie rozwiązanie, że chcesz u nas
pracować, jest bezrobocie, no to płaćsobie ZUS, my ci damy zarobić. (…) To było nagminne
zjawisko po prostu”
5
.
Należy zwrócićuwagęna trzeźwąocenęrzeczywistości, której dokonała
respondentka. Wiedziała, że wiele firm proponuje samozatrudnienie, zwalczane skądinąd
przez prawo pracy, ale zdawała sobie sprawę, że nie znajdzie pracy na etacie. Wcześniej na
skutek mobbingu zwolniła sięz innej pracy. Respondentka do sytuacji na rynku pracy
4
Respondentka R20.
5
Respondentka R11. podchodziła bez złudzeń, wiedziała, że nie znajdzie innej pracy, podjęła zatem współpracęz
ŻabkąPolską.
Ajent pracownik
Autoidentyfikacja ajentów jako pracowników zachodzijużna poziomie językowym. Polega
na używaniu zwrotów „mój pracodawca Żabka Polska SA”, „Żabka może kogośwyrzucićz
pracy”, nazywaniu AOM-u „pensją”, mówieniu o przełożonych, mobbingu, braku urlopu.
Niektórzy ajenci czująsięzobowiązani do lojalności wobec Żabki Polskiej. Były partner ds.
sprzedaży rozpoczął swojąopowieśćo współpracy z firmątymi słowami: „Trochęnie
powinienem tego mówić, mam wątpliwości, Żabka to był mój pracodawca, powinna
obowiązywaćmnie lojalność, no ale...”. Stale powracał motyw lojalności wobec firmy i
respondenci nie mieli na myśli własnych jednoosobowych firm, ale ŻabkęPolską. Wielu
byłych ajentów miało żal, że zostali „wyrzuceni” z firmy, choćprzyczyniali siędo jej
rozwoju, prowadząc sklepy najlepiej, jak potrafili. Respondentka przytaczająca swoją
rozmowęz przedstawicielami spółki:
„Ja mówię, no to w porządku, ja mówię(…) Państwo mnie zwalniacie z lojalności wobec tej
firmy. Państwo – swoim działaniem. Ja pracowałam ciężko „X” lat, ja wzięłam sklep w
strasznym stanie, w opłakanym, doprowadziłam go do takich obrotów. Nigdy sięnie spóźniłam
z wpłatą, nigdy nie było zastrzeżeńdo mojej pracy i państwo mi tak podziękowaliście. Ja
jestem absolutnie zwolniona z lojalności wobec firmy”
6
.
Nie sąto słowa wypowiadane przez kontrahentkędo kontrahenta. Tak mówi rozgoryczona
pracownica do zwalniającego jąszefa. Skarży się, że została niesprawiedliwie wyrzucona z
pracy i zapowiada, że nie będzie okazywała lojalności wobec spółki, która jązatrudniała.
Podobieństwo Żabki Polskiej SA do pracodawcy sprawia, że ajenci pozbywająsię
podejrzeńco do natury relacji łączącej ich i spółkęi stająsięjakby pracownikami.
Ajenci zdająsobie sprawęz niewspółmierności środków, którymi dysponuje firma wobec
stosunkowo niewielkiego kapitału i doświadczenia, jakiego sięod nich wymaga. Podczas
różnych szkoleńajenci od wielu lat słyszą, że firma stworzyła im możliwości, które mogą
wykorzystać. Żabka Polska występuje w roli pracodawcy (mimo że oficjalnie nie jest nim
nazywana), a więc daje miejsce pracy, „daje zarobić”. Takie przedstawienie spółki jest
niezbędne, by jeden podmiot gospodarczy przyjął miejsce pracy od innego podmiotu
gospodarczego, posiadającego środki produkcji. Stylizacja na pracodawcę, której dokonuje
6
Respondentka R10. spółka nie tylko „dając”, ale również(o czym będępisaćw kolejnych rozdziałach), karząc,
dyscyplinując i wzywając do zwiększania sprzedaży sprawia, że ajenci widząw niej nie tylko
kontrahenta, a pracodawcę– który do karania i motywowania ma przecieżprawo.
„Witajcie kochani
po waszej rozmowie widzę że nie przyjmujecie do wiadomości..........
że żaba dała nam na start sklep wyposażony i zatowarowany ,więc nic dziwnego że chcąmieć
nad tym kontrol!!!!!!!!! (…)”
7
.
Ajentka powtarza zasłyszane na szkoleniu argumenty zgodne z logikąskrajnego
podporządkowania ajentów firmie. W dalszej części wiadomości czytamy, że to oczywiste, że
w sieci procent marży jest niewysoki, a inwestycja spółki duża. Można tylko domyślaćsię, że
rozsądni ajenci, tacy jak ona, nie powinni miećzbyt wysokich wymagań. Ajent „otrzymał” od
spółki sklep, więc nie powinien siędziwić, że Żabka Polska będzie chciała go kontrolować.
Ajentka błędnie interpretuje działania spółki. Nie dostała od Żabki Polskiej niczego:
pracuje w sklepie, w którym nic – poza tym, co kupiła sama, jak wybrane produkty
spożywcze, kasa fiskalna, czytniki cen, byćmoże niektóre meble lub monitoring – nie należy
do niej. Porównajmy sytuacjęajenta do sytuacji kierownika w bogato zaopatrzonym sklepie
spożywczym. Kierownik może byćzadowolony z tego, że pracuje w świeżo
wyremontowanym i ładnym sklepie, ale absurdem byłoby, gdyby powiedział, że „dostał
sklep”. Może cieszyćsię, że sklep jest bogato zaopatrzony, bo dzięki temu przychodzi wielu
klientów, ale żaden kierownik nie powie, że jest wdzięczny swojej firmie, ponieważw sklepie
znajduje siędużo towaru. Firma ma wyposażyći dostarczyćtowar do sklepu, kierownik tylko
w nim pracuje. Żabka Polska równieżprzygotowuje sklep, w którym pracuje dany ajent – i
pewnie będzie pracowało jeszcze wielu ajentów po nim. Żaden ajent nie „dostał” sklepu – jest
po prostu kolejnąosobą, która zarządza kasjerkami i otwiera sklep w dni, gdy pracownicy
mająwolne; podmiotom gospodarczym nie należąsiędni wolne. Osoba prowadząca Żabkę
nie sprzedaje swojego towaru – kupuje towar głównieod Żabki Polskiej. Kontrahent spółki
odpowiada za sklep i wyposażenie, ale nie posiada ich na własność, można powiedzieć, że
tylko z nich korzysta i to na niezbyt korzystnych zasadach.
„JJ: Jak by pani określiła swoje stanowisko w Żabce. Kim pani była, kiedy pani pracowała?
Respondentka: Dosłownie?
JJ: Tak.
7
Użytkowniczka: IB, 08.01.2010, obecnie konto usunięte, [link widoczny dla zalogowanych]
dostęp 13.07.2014. Respondentka: Jako murzyn. Jako wyrobnik. Oni zawsze nam mówili, że my nie możemy wam
daćrybki, my wam dajemy wędkę, wy sobie te rybki sami łówcie, żebyście mieli te rybki, ja
wam nie mogędaćryby jednej na jeden raz, tylko wy se sami musiciedo tego dojść, nie”
8
.
Respondentka dokonała dekonstrukcji metafory i wskazała, że za rzekomo
motywującąstrukturąsystemu agencyjnego kryje sięfaktyczny wyzysk. Jednak przenośnia
sama w sobie jest interesująca, zwłaszcza użyta w kontekście systemu agencyjnego Żabki
Polskiej. Zwykle metafora „wędka a nie ryby” opiera sięna charakterystycznym dla
wszelkich instytucji pomocowych nastawieniu na budowanie trwałej zmiany społecznej przez
przygotowanie odpowiednich narzędzi, które wykorzystująbeneficjenci pomocy, by np.
dźwignąćsięz biedy czy przetrwaćkryzysowy moment. Spółka nie jest organizacjątrzeciego
sektora ani aktorem udzielającym jakiejkolwiek pomocy, ale prawdopodobnie ten chwyt
retoryczny w założeniu ma silnie oddziaływaćna wyobraźnięprzyszłych ajentów, którzy są
świadomi swojego trudnego położenia i we współpracy z ŻabkąPolskąwidząszansęna
poprawębytu.
Podsumowanie
Ajenci spełniaćmająwymagania, które sąwzajemnie sprzeczne. W obszarach, które znajdują
siępod kontroląspółki (np. zaopatrzenie, asortyment, zasady prowadzenia sklepu), ajenci
powinni czućsiępracownikami, a więc bez sprzeciwu wykonywaćpolecenia. Tam z kolei,
gdzie firma oczekuje większego zaangażowania ajenta – a chodzi tu przede wszystkim o
zaangażowanie finansowe – ajenci majączućsięprzedsiębiorcami.
Podwójna tożsamośćjest niezbędna, ponieważukrywa rozdźwięk między faktycznąa
deklarowanąroląajenta – oto może on spełniaćobie z nich, bez uszczerbku na żadnej. Kto
zgodziłby sięna pomoc rodziny w sklepie, gdyby uważał sięza zwykłego źle opłacanego
pseudopracownika? Dysproporcja między środkami, które posiada Żabka Polska i ajent jest
tak duża, że musi on uznaćspółkęza swojego pracodawcę, gdyżto uzasadnia gigantyczną
przewagę, którąkontrahent nad nim posiada. Taka sama przewaga w relacjach między
kontrahentami powinna budzićniepokój, w relacji pracodawca – pracobiorca jest całkowicie
zrozumiała.
Bycie przedsiębiorcąi pracownikiem jednocześnie rodzi negatywne dla ajenta
konsekwencje. Po pierwsze, ajenci trwająw iluzji rozwijania własnego biznesu i podtrzymują
nieopłacalne przedsięwzięcie. Czująsięprzedsiębiorcami, a więc zmotywowani sąjak
8
Respondentka R12. przedsiębiorcy. Po drugie, ich lojalnośći wdzięcznośćwzględem spółki jest nieuzasadniona,
ale ajenci długo nie zdająsobie z tego sprawy. Po trzecie gospodarowanie żabkowymi
pieniędzmi z pewnościąprzebiegałoby inaczej, gdyby ajenci od początku zdawali sobie
sprawęz tego, że podmiot gospodarczy nie jest jeszcze przedsiębiorcą. W kolejnym rozdziale
pokażę, co siędzieje, gdy ajenci orientująsięw swojej sytuacji.
Spis treści:
Rozdział I. Filary systemu
Rozdział II. Historia firmy
Rozdział III. Ludzie Żabki
Rozdział IV. Zapał nowicjusza
Rozdział V. Iluzja awansu
Rozdział VI. Przeciąganie liny
Rozdział VII. Bunt sterowany
Rozdzial VIII. Tracąc Żabkę
Rozdział IX. Drapieżny kapitalizm?


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
aaa
Gość






 PostWysłany: Pią 16:56, 22 Lip 2016    Temat postu: AJENT Back to top

Tylko baran sobie nie poradzi z prowadzeniem Żabki. To ciężka i odpowiedzialna praca. Jeden z drugim myślą że dostaną sklep za darmo i hulaj dusza. Wymogi i wytyczne są po to aby zwiększać obroty i nie są wymysłem chorego esesmana tylko są stosowane ze względu na długoletnie doświadczenie. Jestem ajentem dwóch Żabek i finansowo stoję nie najgorzej.
Prawdą jest to, że niewiele osób nadaje się do prowadzenia tego typu sklepu, byle jakaś paniusia z biura wymiękła by po jednym tygodniu i okazało by się, że byle jakie przewalanie papierów, czy to w banku czy innym molochu jest proste jak leżenie w porównaniu do prowadzenia sklepu.
Trzeba znać podstawy księgowości
Obsługa komputera na wysokim poziome (nie tylko excel i word:)
Zamówienia adekwatne do potrzeb
Czystość
Obsługa kasy (w dobrym sklepie 17godz. bez przerwy)
Wykładanie towaru (w dobrym sklepie przez 17 godzin bez przerwy)
Rozładowanie dostawy 3x w tyg. 3 palety
Wymiana cen na prawie całym sklepie 2 x w tyg.
Dodatkow wszysko musi być poukładane według tzw. planogramy i blokowo
Przyjmowanie gazet i odpisywanie
To samo pieczywo
Podczas obsługi kasy robienie hotdogów, zapiekanek, tortilli, panini
3x dziennie odpiek pieczywa
Samo przyjęcie dostawy to ciężka nie dla wszystkich praca
Ogólnie w sklepie typu Żabka musisz pracować tak jak na budowie, biurze, kisku, budce z hotdogami, firmie sprzątającej, kawiarni i ochronie (bo sporo kradną)
Jeszcze raz napiszę, że to praca jest raczej dla niewielu. Ale jak się odnajdziesz w tym wszystkim to jest całkiem dobrze finansowo.
Znałem paru Ajentów gamoni (wielu poszło z tobami tylko dlatego że się nie nadawali)
A nadal znam Ajentów którzy mają nawet po dwie Żabki oraz FreshMarket i są zadowolenie. Czyli nie zależy to od FIRMY ŻABKA tylko od ludzi którzy się tym zajmują.
 
głos
Administrator



Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 189
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

 PostWysłany: Sob 11:27, 23 Lip 2016    Temat postu: Zarobki ajenta sieci sklepów żabka. Back to top

Zarobki ajenta sieci sklepów żabka.
Prezentujemy Państwu, którzy rozważają podjęcie działalności przy współpracy z siecią żabka tzw. arkusz kalkulacyjny obrazujący dochód ajenta, koszty i przychody. Arkusz ten pochodzi z 2016 roku a źródłem jego jest system informatyczny sieci żabka. Został nam udostępniony przez ajenta współpracującego z tą siecią. Zachęcamy innych ajentów do podzielenia się swoimi danymi. Potencjalni ajenci muszą zobaczyć na własne oczy ile zarabia ajent. Ponieważ jak wiecie Państwo tzw. partnerzy d/s sprzedaży na spotkaniach informacyjnych opowiadają przyszłym ajentom bajki, które w późniejszym czasie prowadzą do wielu tragedii. Chcemy by jak największa ilość osób otrzymała prawdziwy obraz dochodów i sytuacji ajentów sieci żabka.



Nie należy za bardzo przywiązywać się do wysokości dochodu (jeżeli kogoś satysfakcjonuje) ponieważ zatrudniani pracownicy 3 osoby w ciągu roku musza otrzymać urlopy. Zastępstwa znacznie uszczuplą ten mizerny dochód... Oczywiście pracownicy w przeciwieństwie do ajentów maja prawo zachorować. I tu także ktoś musi stać za ladą. Proszę o tym pamiętać. Przy dużej odpowiedzialności za towar na sklepie ok 100 tyś. zł i pracowników to jednak marny grosz. Może lepiej jednak zatrudnić się jako pracownik w tym sklepie. W programie Sprawa dla reportera Pani Senator słusznie zauważyła że ajenci powinni być pracownikami. Tylko jak tak by było to międzynarodowy fundusz nie zarobił by tyle ile chce. A chce coraz więcej, widać to np. po marży jaka została ajentom. Chciwość właściciela i brak szacunku dla tych, którzy ciężko na niego pracują ajentów i ich pracowników sięga w tej sieci Zenitu!


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Zarobki w Żabce-Freshmarkecie Strona Główna -> Dział dla Nowych Przedsiębiorców Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
Strona 8 z 8

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach